wtorek, 28 października 2014

Dlaczego mały munsterlander?


Gdy podejmowałam decyzję o drugim psie, kompletnie nie wiedziałam jaka to będzie rasa. Moim marzeniem był i będzie border collie. Myślałam też nad owczarkiem australijskim i nova scotia duck tolling retriever. Jak widać, szukałam psa, który sprawdzi się w sporcie. Jednak bc i aussie odpadły w pierwszym etapie, ze względy na mój obecny tryb życia, po prostu były zbyt trudne i pracoholiczne. Został toller, który jednak dla mnie jest zbyt niezależny. Byłam święcie przekonana, że gdzieś na świecie istnieje idealny pies dla mnie (pomijając bordera). A więc zaczęłam przeglądać księgę ras i wypisywać te, które wydawały się obiecujące. I tym sposobem trafiłam na małego munsterlandera (mm). Już po pierwszym przeczytaniu opisu charakteru i zobaczeniu zdjęć byłam zakochana po uszy! Gdy zaczęłam zgłębiać internet w poszukiwaniu informacji, zakochiwałam się coraz bardziej i bardziej.

Dlaczego mały munsterlander?

sobota, 25 października 2014

Psie podróże: "Frajda"

W I części cyklu psie podróże opowiem Wam o Frajdzie

Szkoła Aktywnego Wypoczynku "Frajda" znajduje się w Czarnocinie, małej wsi nad Zalewem Szczecińskim. W sezonie odbywają się tam kolonie (lipiec-sierpień) więc tych miesięcy nie polecam, żeby spędzać tam czas z psem. Jednak poza sezonem jest to mały raj dla psiarzy :) Więcej o samym ośrodku można poczytać na jego stronie internetowej.
W ośrodku jest możliwość jazdy konnej na hucułkach, co oczywiście gorąco polecam. Można wynająć zwykły pokój lub rozbić się z namiotem. Jest możliwość przygotowywania własnych posiłków, ja polecam wyprawę na rybę do Stepnicy.

wtorek, 21 października 2014

Resztki - dawać czy nie dawać?

Część osób (na szczęście coraz mniej liczna) odpowie, że dawać bo przecież jedzenie nie może się zmarnować...

Dlaczego więc nie dawać?
Dlatego,że jest znacznie więcej argumentów przeciw niż za.

Po pierwsze resztki z pańskiego stołu tuczą psy. Na ulicach widzę coraz więcej takich psich beczułek, które padły ofiarą dokarmiania ze stołu. No ale jak to? Przecież dostał tylko kawałek szyneczki, tłuszczyk z kotletów, tłuste kawałki mięsa, zwykle odkrajane i wyrzucane do śmieci. I tak się zbiera przez cały dzień. Tutaj coś, tam coś i tych "cosiów" całkiem sporo wychodzi. Jednocześnie pies dostaje swoją porcję karmy, nie pomniejszoną o wartość przekąsek, które często nie są tylko małymi przekąskami.

sobota, 18 października 2014

Dlaczego golden retriever?

No właśnie. Dlaczego?

Na szczęście mogę powiedzieć,że nie był to efekt mody. A jeżeli chodzi o goldeny to niestety nie każdy może się tym pochwalić.

Masza jest psem, na którego czekałam 14 lat. Było to moje największe marzenie w tamtym czasie. Niczego innego bardziej nie pragnęłam niż posiadanie własnego psiego przyjaciela. Na każdej szkolnej wycieczce, gdzie były jakieś studnie życzeń albo inne tego typu wynalazki, to ja życzyłam sobie PSA! (no czasem konia, ale jednak bardziej realny był pies).
I w końcu stało się! Mama powiedziała: "kupujemy psa!"

Słowem wstępu

Nie będę pisać długiego wstępu bo i tak nikomu nie będzie się chciało czytać :P

Właściwie po co mi ten blog?

Temat bloga chodził za mną już od dłuższego czasu, jednak nigdy nie miałam motywacji by się za to zabrać. Jednak moja potrzeba w tym kierunku znacznie wzrosła i w końcu się udało!