sobota, 6 grudnia 2014

Filmoteka psa i człowieka: "Biały Bim, Czarne Ucho"

Każdy dorosły miłośnik zwierząt chcący obejrzeć porządny film ze zwierzakami w roli głównej, co rusz napotyka na problem. Większość tego typu filmów jest robiona pod dzieci, ewentualnie młodzież, ale dorosły człowiek może się na takim filmie zamęczyć. Jest jednak kilka tytułów, które są wręcz obowiązkowe, a ja postaram się Wam je przybliżyć ;)

Zdecydowanie nie jest to film dla dzieci i jeżeli nie chcecie, żeby płakały przez kilka dni to obejrzyjcie go sami ;)

Film opowiada o samotnym Iwanu Iwanowiczu, który postanawia sprawić sobie przyjaciela, jakim jest pies. Z rasowego miotu wybiera szczeniaka o nietypowym umaszczeniu, ratując go tym samym przed śmiercią. Jednak tytułowy Bim zupełnie nie przejmuje się swoją odmiennością i jest seterem w pełnym tego słowa znaczeniu. Jego mądrość i pasja zachwycają, twórcy bardzo dobrze pokazali jakim psem jest seter. Spokojne życie obu przyjaciół zostaje zaburzone w momencie, gdy Iwan trafia do szpitala z powodu dawnego urazu wojennego. Bim zostaje pod opieką sąsiadki, jednak ucieka w poszukiwaniu właściciela. Od tego momentu jego życie diametralnie się zmienia. Spotyka na swojej drodze wielu ludzi. Tych złych i tych dobrych...

 
Film jest niesamowity i wzruszający. Podoba mi się, że zostały pokazane typowe cechy setera oraz jego użytkowość. Minusem jest fakt, że film zalatuje lekką propagandą. Od kiedy główna selekcja seterów odbywała się w Rosji? Poza tym wszystkie trzy rasy seterów zostały wrzucone do jednego worka, jako jedna rasa "zdarzają się szczenięta rude, ale albinos...". Od kiedy gordony rodzą irlandy? Od kiedy seter angielski jest szkockim?
Jednak przymykając oko na te niuanse, które jednak nie są istotą filmu, reżyser zapewnia nam 3 godziny pięknej i wzruszającej opowieści o miłości psa do człowieka.

Każdy szanujący się psiarz powinien obowiązkowo obejrzeć ten film. Obiecuję, że nie będziecie żałować. Przygotujcie chusteczki ;)

Ciekawostką jest fakt, że film nakręcono na podstawie książki, a w Rosji stoi pomnik Białego Bima


3 komentarze:

  1. Nie znałam, także dzięki za informacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj.. nie widziałam filmu, tylko czytałam książkę. Piękna, ale bardzo smutna.. na końcu oczywiście płakałam..

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę w podstawówce chyba ze 3 albo 4 razy :) Potem przypadkiem trafiłam w TV na film. Książkę sprawiłam sobie nawet po latach, aby znów przeczytać, jednak w odróżnieniu od filmu, jest pisana językiem bardziej dla dzieci i ciężko było mi przez nią przebrnąć :D

    OdpowiedzUsuń