niedziela, 19 kwietnia 2015

S-biner, dobry sposób na...ID holder

Po dłuższej przerwie wracamy i mamy dla Was HIT! Jeżeli jesteś jednym z psiarzy, który przeklina metalowe kółka do adresówek, rozpadające się ID holdery na klamrę, ten post jest właśnie dla Ciebie! Mamy rozwiązanie idealne ;)






Z Maszą nie miałam większego problemu, jeżeli chodzi o adresówki. 2 obroże na krzyż, 2 adresówki przyczepione na stałe. Zero kłopotów. Jednak czasy się zmieniły, jest z nami Zayra, adresówki są kolorowe, kolekcja obroży się powiększa. Jednak ciągłe przepinanie adresówek do przyjemnych nie należało. Przy metalowych kółkach trzeba było się nieźle namęczyć.


Szukając w internecie inspiracji natknęłam się najpierw na Rubit Clip-On Dog Tag. Jednak jest on niedostępny w Polsce, poza tym szukałam czegoś innego. Tym sposobem trafiłam na S-biner firmy Nite Ize. Jest to obustronny karabinek, dostępny w różych rozmiarach, kolorach, niektóre mają dodatkowe zabezpieczenie przed otwarciem, są plastikowe i stalowe. Poza tym są dość tanie :)
Tutaj macie porównanie różnych rozmiarów i więcej zdjęć (my mamy ten najmniejszy):



Ja zakupiłam najmniejszy rozmiar 0#. Myślę, że jest on dobry na małe psy, z małymi okuciami, mniej więcej dla obroży 2cm. Przy naszych obrożach o szerokości 2,5cm da się ten rozmiar zaczepić na wszystkie obroże, jednak trzeba na początku trochę nakombinować. Na szczęście polimer jest dość elastyczny i przy tym rozmiarze i naszych okuciach wystarczy pociągnąć z jednej strony za adresówkę i lekko naciągnąć ten karabinek żeby wskoczył na okucie obroży. Myślę, że rozmiar 0,5# byłby dla nas idealny. Dla obroży z grubszymi okuciami proponowałabym rozmiar 1#


S-biner jest niezwykle wytrzymały, nie otwiera się "z własnej woli", jest cichy, łatwo przepiąć adresówkę albo obrożę, jeżeli dobrze dobierze się rozmiar. Po długim użytkowaniu wygląda jak nowy, nie ma żadnych zarysowań, trudno go złamać. Mnie się nie udało ;) Można go kupić na stronie producenta, na allegro, albo w sklepach sportowych/turystycznych.

Podsumowując jest to dla mnie odkrycie roku, ID holder idealny, wytrzymały, cichy :)



7 komentarzy:

  1. Świetny gadżet, dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas chyba by się nie sprawdziło, bo obie suki mają obroże z okuciami różnych szerokości, także dla każdej musiałabym mieć co najmniej dwa. Ale nie ukrywam pomysł oryginalny i ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście fajne rozwiązanie, chyba się rozejrzę po sklepach ;)
    A skąd macie takie śliczne ID? <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny gadżet ! Tez mam dosc przepinana kołeczek ;)

    Zapraszam
    http://szalonybelg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. O, fajowe! Ja nie znoszę przepinania, dlatego jakiś czas temu kupiłam kilka na raz, żeby sobie nie zawracać tym głowy. Ale to rozwiązanie jest naprawdę fajne. My likey!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super gadżet! Warto taki posiadać! Od razu przypadł mi do gustu, co rzadko mi się zdarza :)
    Pozdrawiamy, G&M
    http://maniolowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oja, strasznie fajna sprawa - ja też mam wiele adresówek dla każdego psa, bo podobnie jak Zosia - nienawidzę przepiania :) Zayra jest przepiękna! :))

    OdpowiedzUsuń