Moje psy


Masza
Rasa: golden retriever
Imię rodowodowe: BOISEN BERRY West Wind
Matka: Heidi z Podjuskiej Panoramy
Ojciec: GAYLORD Golden Erinor
Data urodzenia: 06.02.2006r.

Maszka jest typowym golden retrieverem. Wszystko ją cieszy, jest pełna łagodności i cierpliwości. Kocha wodę ponad wszystko, nie ominie żadnego strumyka. Jest wyjątkowo emocjonalna, nawet jak na goldena, podobno ma to po tacie :P Niestety przez tą emocjonalność, jak i mój brak doświadczenia musieliśmy zrezygnować z wystaw, które były katorgą dla niej i dla mnie. Trochę ćwiczyłyśmy posłuszeństwo, sztuczki, mamy zrobiony kurs PT I, trochę ćwiczyłyśmy agility.

Masza jest moim pierwszym psem, częściowo przemyślanym, na pewno wybłaganym. Dużo mnie nauczyła, jest moją osobistą terapeutką. Przeżyłyśmy razem wiele cudownych chwil, jest moją najlepszą przyjaciółką. Wiele się dzięki niej nauczyłam na temat psów, popełniłam wiele błędów, z których większość mi wybaczała. Obecnie jest na zasłużonej emeryturze u moich rodziców, jednak nadal to ja jestem jej głównym opiekunem, zabieram ją do weterynarza, strzygę, zamawiam karmę, zabieram nad wodę itp :) Jest teraz nauczycielką i przyjaciółką dla mojej 4-letniej siostry

Od niedawna jest również nauczycielką dla Zayry :)






Zayra
Rasa: mały munsterlander
Imię rodowodowe: Zayra vom Musterland
Matka: Niva Eben Ezer
Ojciec: Larcchan vom Forstweg
Data ur: 03.06.2014r.

Zayra jest radosnym, pełnym życia szczeniakiem :) Jest niesamowicie odważna, zdążyła już nas parę razy przyprawić o zawał swoimi wybrykami. Niesamowicie skoczna i zwinna jak przystało na przyszłego mistrza agility i frisbee. Poza tym jest wielkim przytulasem, nie pójdzie spać bez chociaż chwili pieszczot.
Inteligenta, szybko się uczy. Bardzo dobrze i szybko dostosowuje się do nowych sytuacji. Potrafi panować nad swoją energią.  domu spokojna i opanowana, a kiedy trzeba szalona i zwariowana :) Na chwilę obecną jest naszym ideałem i spełnieniem marzeń.

Zayrę planowaliśmy długo, długo też wybieraliśmy rasę. Była to decyzja niezwykle przemyślana.
Zobaczymy co wyrośnie z tego małego wariata :)



4 komentarze:

  1. Ten biszkopt już staruszek, żal wielki jak pieski odchodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie jest taka staruszka. Poza tym na razie na nic nie choruje więc jest szansa, że jeszcze długo pożyje :)

      Usuń